takie to przedlistopadowe ciepelko
ludzie z lekka zakatarzeni, dni krotkie, poranki zimne, ale spoznione lato jeszcze trwa
halloween, swieto dyni i duchow…zabawne, ze w mojej wyszukanej tak zwanej ‘biblii do gotowania’ tysiac przepisow na nie-wiadomo-co, tylko tego prostego, na zupe z dyni taka zwyczajna jesienna – brak!
swiat probuje stanac na glowie, tylko jakos tak nieporadnie i nawet zupa z dyni mu z tego nie wychodzi =P