nigdy nie wiem, zamykajac drzwi, kiedy je ponownie otworze…i komu
kiedy tak leze sama w lozku, tez nie wiem, czy jeszcze kiedys oprocz, ze w snach, znajde go tam obok
i kiedy dzwonek dzwoni do drzwi, to wiem, prawie napewno, ze to ktos inny
w nocy sasiedzi spac nie daja pozapalanymi oknami…takie wielkie latarnie naprzeciwko mojej sypialni, musze sprawic sobie zaslony
ale to przeczucie, ze on kiedys wroci i rozwali caly mojego swiata beznadziejny porzadek…zdaje sie byc zaslonoodporne
i i tak spac nie moge, a kiedy spie, to sni mi sie, ze on nie moze wsiasc do autobusu, w ktorym ja i moj chlopak dzielimy miejsce z tlumem innych pasazerow…nie ma juz miejsca dla niego…zostaje na przystanku, my odjedzamy
jest mi smutno, moj chlopak jest zdziwiony