something very Olish

pokrowiec | January 26, 2012

taki niebieski, od parasolki, zgubilam gdzies…pewnie przy wyciaganiu czegos zupelnie innego…z zabalaganionej torebki

zezlilam sie na siebie…na swoje roztrzepanie…ledwo co dostalam – juz zgubilam

wciaz cos gubie…ostatnio nawet rozbijam…trace

aniol stroz szepce mi w myslach, ze nie ma tego zlego, ze nauczka na przyszlosc, ze moze te rzeczy same chca sobie juz po prostu odejsc…ze taka juz kolej rzeczy, ze dobrze, ze inne wciaz sa…ale ja jakos tak wciaz zezlona na siebie…

ze nie dbam, ze nie szanuje, ze zbyt ulotnie to wszytko traktuje…a tego pokrowca niebieskiego to mi zal, ze sobie poszedl…tak po prostu, ze nie przypilnowalam – i wylecial

szkoda

Advertisement

Posted in po polsku

Leave a Comment »

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.